Nasi Bohaterowie
Saharyjskie słońce, ulewny deszcz, wizyta na cito na szpitalnym SORze. Ci ludzie jeńców nie biorą! Biegacze ekstremalni ze Stowarzyszenia Przegoń raka dla dzieciaka codziennie przekraczają swoje granice i udowadniaja, że niemożliwe dla nich nie istnieje! Po sobotniej przypadkowej kąpieli w lodowatym strażackim basenie, Zuzanna Szill trafiła dziś na SOR. I co??? I jak to u ludzi z tytanu bywa, już jest zdrowa! Gdyby nie groźne spojrzenia lekarzy, to chybaby nawet wieczorem już biegła… na szczęście postanowiła spauzować jeden dzień. Zuzka, kobieto z żelaza, trzymaj się, my ci tu wszyscy wysyłamy gorące myśli i trzymamy kciuki za zdrowie! Całą resztę biegaczy ściskamy ciepło i niezmiennie dziękujemy za to, co dla nas robią. KOCHAMY WAS, NASI EKSTREMALNI BOHATEROWIE ![]()